W niedziele byłam na Bitwie Warszawskiej. Nawet niezły film, ale przed nim pójść do WC, bo biegnące na siebie konie (jak w przypadku towarzyszących mi osób, które były ze mną w kinie) może troche rozboleć brzuch... Najlepszy fragment był ten, jak Ola (Natasza Urbańska) i dwie inne wlewały kapitan Kostrzewce ( Marian Dziędziel )ALKOHOL przez lejek, a później jacyś żołnierze znaleźni go na ulicy pijanego w związku z czym został zdegradowany. TAA to było dobra
A POZATYM:
MAM nowe gumki w aparacie (beżowe) :)
Dziś o 12.0o wróciłam z wycieczki.
CO U WAS?!
PAAPAAATKII :) XD .!!!!!.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz